recykling form, recykling treści...
twórcze przetwarzanie śmieci...
scrapbooking bez kosztów!

poniedziałek, 30 listopada 2009

Bajki z rzutnika

Czy wy też w dzieciństwie spędzalicie magiczne wieczory przy wyświetlanych z rzutnika bajkach? Slajdy miały swój unikalny czar, który umilał szare czasy PRL-u...Wraz z przyjaciółmi postanowiliśmy reaktywować ten rodzaj rozrywki i zorganizować dla dzieci taki pokaz ...Z tej okazji przygotowalam taki oto plakat:

Ciekawe czy takie bajki się spodobają...to może być niezły szok dla dzieci wychowanych na pokemonach i grach komputerowych...

środa, 11 listopada 2009

Wspomnienie lata


lipiec 2009

wtorek, 3 listopada 2009

Recyklozaur

Recyklozaur, czyli dinozaur-szmaciak z resztek wszelakich, w tym -mojej wysłużonej bluzki. Uszyty spontanicznie. Jest to prototyp. Po ukończeniu okazało się, że ma tylko dwie nogi, zamiast czterech...hmm, na szczęście dziecku to nie przeszkadza. Recyklozaur jest wielofunkcyjny, służy jako: przytulanka, pasażer ciężarówki, postrach plastikowych owieczek, a także gryzak...

Dinozaury są takie fajne, chyba powstaną więc następne Recyklozaury (już czworonożne).






niedziela, 1 listopada 2009

Ne!

Damianek (18 m.) się buntuje...

poniedziałek, 26 października 2009

"Graficzka komputerowa"

Czytając w prasie i w Internecie przeróżne wywiady z młodymi, ciekawymi i często zwariowanymi kobietami, poczyniłam kiedyś pewną obserwację. Otóż zawsze prawie są one freelancerkami, wykonują wolne zawody, takie jak "stylistka", "fotograficzka", "graficzka komputerowa"...szczególnie to ostatnie często się powtarza. No i zazdrościłam takim zawsze. Ale ostatnio spełniłam marzenie - zostałam "graficzką" z przypadku. Otóż: rozpoczęłam pracę na pewnej uczelni wyższej w pewnym projekcie. No i okazało się, że nie ma ani czasu, ani budżetu na zlecenie wykonania logo projektu profesjonalnemu grafikowi! A potrzebne było natychmiast! Więc zadanie spadło na mnie. Dobrze, że znam podstawy Photoshopa!
To było trudne zadanie...kiedyś co prawda wykonałam już logo dla mojego stowarzyszenia (tego), ale tym razem zadanie było bardziej odpowiedzialne.
Wyszło tak:

Nie wiem, czy profesjonalny grafik nie złapałby się za głowę...ale grunt, że logo oddaje ideę projektu i zostało zaakceptowane przez dział marketingu i dyrektora...

Miło będzie oglądać efekt swojej pracy zwielokrotniony w dziesiątkach tysięcy egzemplarzy: na plakatach, ulotkach, bilbordach, ogłoszeniach...

niedziela, 11 października 2009

I wyjechała...

Tak to już w życiu bywa, coś się zaczyna, coś się kończy...Moja serdeczna przyjaciółka po kilku latach dziś na dobre opuściła Lubelszczyznę
- wróciła w rodzinne strony. Daleko stąd. Rozpoczyna nowe życie! To duża przygoda. Lecz szkoda, że już nie będzie naszych wypadów na piwo, ploty, poważne rozmowy. Pożegnania nadszedł czas! Z tej okazji koleżanka dostała ode mnie prezencik:




Miś-breloczek uszyty ze skrawków materiału z symbolicznym kluczem do przyszłości, lub do szczęścia - jak kto woli.




Recyklingowa kartka:

detal:

tył kartki:

i tył breloczka z wyhaftowanym napisem "I miss you":


No tak, będziemy za sobą tęsknić, ale to wszak nie jest koniec świata. no i od czego jest Internet?!

niedziela, 27 września 2009

Kwiatopodobne broszki

Pokazywałam je już czy nie...? Nienowe już - zeszłoroczne - kwiatopodobne broszki z resztek wełny, muliny, koralików, guzików.....mam ich więcej, lecz nie wszystkie obfotografowane...






...tak - znowu starocie, bo nie mam czasu na nową twórczość na razie...czemu? Moze wkrótce wam zdradzę...